ARTAS – robot w przeszczepach włosów

Na wielu polach widoczne jest, jak bardzo rozwój technologii przyczynia się do postępów w medycynie. Trudno sobie wyobrazić współczesną medycynę bez aparatów rentgenowskich, tomografii komputerowej czy rozruszników serca. A przecież za każdym z nich stoi jakieś odkrycie lub jakaś nowatorska technologia. W ostatnich latach, w dynamicznie się rozwijającej branży przeszczepów włosów, wiele mówi się o urządzeniu ARTAS, nazywanym często „robotem”.
Od września 2016 roku pierwsze w Polsce i całej Europie wschodniej urządzenie tego typu pojawiło się w Katowicach.

Warto przyjrzeć się bliżej temu, jakie zalety, ale i jakie ograniczenia ma to urządzenie. Na ile zmienia dotychczas obowiązujące na tym rynku reguły gry, a na ile jest tylko pewnym krokiem naprzód.

Historia

Prototyp urządzenia został przedstawiony w roku 2008. Pierwsza wersja komercyjna została dopuszczona do sprzedaży w roku 2011. Od tego czasu urządzenie zostało wprowadzone do ponad stu klinik na całym świecie. Twórcy urządzenia – firma Restoration Robotics Inc z San Jose w Kalifornii – cały czas pracują nad udoskonaleniem swojego produktu. W roku 2014 wprowadzono do użycia nowe oprogramowanie, które znacząco zwiększyło dotychczasową jakość pracy urządzenia. W roku 2016, na konferencji FACE w Londynie, zaprezentowano film pokazujący pracę kolejnego prototypu – nie jest on jednak jeszcze dostępny komercyjnie.

ARTAS i inne metody przeszczepu włosów

Czy ARTAS tworzy jakąś odrębną kategorię w ramach wachlarza metod przeszczepu włosów? Zdecydowanie nie. Nadal pozostaje w mocy prosty podział na:

  • metodę paskową (STRIP), gdzie wycina się z obszaru potylicznego pacjenta pasek skóry (zazwyczaj jego wymiary oscylują wokół 2 cm na 25 cm),
  • grupę metod FUE (follicular unit extraction, czyli zabiegi przeszczepu włosów). Ta druga grupa dzieli się na FUE manualne oraz zautomatyzowane, gdy w zabiegu (w różnym zakresie) wykorzystuje się określone urządzenia wspomagające pracę operatora.

ARTAS jest przykładem właśnie takiej sytuacji – gdy urządzenie wspomaga pracę operatora, zastępując go w niektórych (ale zdecydowanie nie wszystkich) czynnościach związanych z transplantacją włosów.

Co potrafi ARTAS?

Odpowiedź na postawione pytanie trzeba koniecznie ustawić w odpowiednim kontekście, czyli prezentując wszystkie cztery fazy zabiegu przeszczepu włosów w technice FUE:

  1. Przygotowanie obszaru dawczego (golenie, znieczulenie, tumescencja tkanek).
  2. Pobieranie mieszków włosowych (nacięcie skóry i ekstrakcja struktury mieszka włosowego).
  3. Przygotowanie obszaru odbiorczego – znieczulenie i nacięcie skóry w miejscach późniejszej implantacji.
  4. Implantacja pobranych wcześniej mieszków włosowych w przygotowane nacięcia.

Bez względu na stosowane narzędzia i szczegółową procedurę zabiegu, każdy przeszczep metodą FUE realizowany będzie w takich właśnie czterech fazach. Warto zauważyć, że każda z faz jest w zasadzie tak samo ważna dla końcowego efektu estetycznego.

Poprawnie przeprowadzona ekstrakcja jest niezbędna, aby delikatne struktury mieszków włosowych nie zostały uszkodzone, a w szczególności poprzez przecięcie sztancą ekstrakcyjną (tzw. Transsekcja). Trzecia faza – wykonanie nacięć – de facto definiuje późniejszy wygląd pacjenta. To wtedy „rysowana” jest nowa linia włosów, wtedy kształtuje się naturalny kąt, pod którym rosnąć będą włosy. Z kolei w ostatniej fazie, implantacji struktury mieszków włosowych mogą być narażone na uszkodzenia mechaniczne – podczas ręcznej implantacji za pomocą pęsety.

Po tym wstępie możemy już sprecyzować: w których fazach zabiegu wykorzystywany jest ARTAS?

1. Faza pierwsza przebiega w zasadzie analogicznie do innych procedur FUE. Różnicą jest jedynie to, że pacjent ARTASA musi mieć dodatkowo zamocowaną na głowie specjalną plastikową „ramkę”. Jest ona wyposażona w ostre pręciki, które unieruchamiają ramkę na skórze, a ona sama nieco ją rozciąga.

2. To właśnie w drugiej fazie zabiegu, w fazie ekstrakcji, ARTAS wspomaga operatora. Ramię urządzenia pozycjonuje się nad skórą pacjenta. Zainstalowane tam kamery przekazują do komputera obraz pola operacyjnego, a opracowane przez firmę oprogramowanie analizuje jakość graftów, kąt pod jakim rosną włosy i stara się dobrać najlepszy materiał do pobrania. Na dobór mieszków do pobrania ma także wpływ operator – zarówno przez indywidualny dobór parametrów sterujących dla oprogramowania, jak i przez „ręczne” sterowanie urządzeniem. Sama ekstrakcja odbywa się częściowo za pomocą ARTASA, częściowo manualnie: urządzenie de facto wykonuje jedynie nacięcia wokół mieszków włosowych. Najpierw ostra sztanca nacina skórę, a następnie tępa sztanca wchodzi głębiej (kilka milimetrów) w tkanki, oddzielając strukturę mieszka włosowego od otaczających ja struktur skóry. Wyciągnąć mieszek włosowy trzeba już ręcznie, z pomocą pęsety.

3. W trzeciej fazie zabiegu, operator, korzystając ze specjalnie przygotowanego oprogramowania, definiuje linie włosów i obszar, w którym umieszczone będą implanty. Następnie robot dokonuje nacięć skóry w wybranym obszarze, starając się unikać zidentyfikowanych tam mieszków włosowych.

4. W czwartej fazie zabiegu operator i jego asysta ręcznie – przy pomocy pęset – implantują pobrane wcześniej mieszki włosowe w wykonane przez urządzenie nacięcia skóry.

Jak widać, ARTAS istotnie wspomaga operatora w pracy, ale bynajmniej go nie zastępuje. Można powiedzieć, że połowa pracy nadal wykonywana jest ręcznie. Doświadczenie i sprawność operatora jest więc absolutnie kluczowym czynnikiem sukcesu takiej operacji.

Wykorzystana technologia narzuca także pewne ograniczenia w zastosowaniu – dopuszczenie FDA (Federal Drug Administration) dotyczy wyłącznie ciemnych i prostych włosów (inne kolory oraz włosy kręcone nie powinny być przeszczepiane z pomocą urządzenia).

Czy roboty to przyszłość przeszczepu włosów?

Rynek przeszczepu włosów na całym świecie dynamicznie rośnie. Trwa wyścig technologiczny – pojawiają się kolejne urządzenia wspomagające pracę operatora, doskonalone jest oprogramowanie sterujące ARTASEM. Zapewne w roku 2018 zaprezentowana będzie nowa wersja urządzenia, z funkcją wspomaganej maszynowo implantacji. Z drugiej strony trwają prace nad klonowaniem tkanek, jak również nad wykorzystaniem ludzkich komórek macierzystych w taki sposób, by mogły powstać nowe mieszki włosowe lub by odrodziły się te już obumarłe.

Najbliższych kilka lat pokaże, kto okaże się zwycięzcą tego wyścigu.

Żródła:

  • Materiały producenta Restoration Robotics, Inc: restorationrobotics.com,
  • Specjalistyczny blog dr Roberta Jonesa: drrobertjones.com,
  • Wikipedia: en.wikipedia.org/wiki/ARTAS_System.

We wpisie przedstawiono stan na początek roku 2017.

Dodaj komentarz